Wirtualne postacie nie są popularne na polskich stronach www. Problem z przetwarzaniem języka naturalnego przez komputery powoduje, że takie wdrożenie nie zawsze się opłaca. Są jednak pozytywne przykłady, takie jak Wirtualna Asystentka SWPS Ania. Od jakiegoś czasu obserwuje co nowego dzieje się w botyce w polskiej sieci i myślę, że można śmiało powiedzieć, iż poza implementacjami chatterbota na stronie producentów, Wirtualna Asystentka SWPS jest najbardziej udanym tego typu wdrożeniem.
Wirtualna Asystentka nie jest tylko atrakcją na stronie, której zadaniem jest podbić serce odwiedzających. Jej zadaniem jest przede wszystkim pomoc w eksplorowaniu strony. Odpowiedzi asystentki zawierają odnośniki związane z pytaniem użytkownika. Gdy zapytałem o neurokognitywistykę, automatycznie jestem przenoszony na odpowiednią stronę dotyczącą kierunku. Bot w tym czasie opowiada co wyróżnia ten kierunek, a szczegółówe informacje np. odnośnie programu można znaleźć na stronie.
Dzięki integracji z treścią strony, okienko tekstowe do rozmowy z Anią może z powodzeniem zastąpić wyszukiwarkę. Wystarczy wpisać interesujące słowo kluczowe np. rekrutacja, aby otrzymać zwięzłą odpowiedź z odpowiednim linkiem. Jest to na pewno ciekawsze i wygodniejsze niż przeskakiwanie po tekstowych wynikach wyszukiwania.
Gdy wprowadzone przez użytkownika zapytanie jest niezrozumiałe, Wirtualna Asystentka nie tylko informuje, że jej obwody tego nie objęły. Podobnie, gdy użytkownik długi czas nic nie wpisuje, bot informuje natomiast o nowościach, zachęca do zamówienia informatora i zapisania na newsletter. Wypowiedzi Ani są zwięzłe i konstruktywne, zatem jej obecność na stronie szkoły jest naprawdę pomocna.
Jej wypowiedzi cechuje niekiedy poczucie humoru np. Nic do mnie nie piszesz… Chciałabym porozmawiać! Hmm, sprawdźmy – może ktoś wysłał mi SMS? W tym czasie awatar prezentuje znudzoną twarz i zaczyna bawić się telefonem komórkowym. Innym sposobem reagowania na nieaktywność użytkownika jest uwspólnienie z nim uwagi: Skoro najwyraźniej czytasz coś z naszej strony i minie chwilka, zanim wrócimy do rozmowy, też sobie ją poczytam. Jest to świetny sposób na podwyższenie wartości user experience, czyli sprawienie, aby korzystanie ze strony było nie tylko proste, ale i przyjemne. Jeśli zaś komuś dialog i pomoc ze strony cyfrowej postaci nie odpowiada może ją w każdej chwili wyłączyć.
Warto podkreślić, że zastosowanie takiej technologii dl SWPS jest również dobrym sposobem na wyróżnienie się spośród setek innych uczelni prywatnych. Użytkownik chociaż z ciekawości porozmawia z Anią, która oprowadzi po stronie i zainteresuje się tym, co użytkownik na niej robi. Jest to dobry wybór, ponieważ ofertą SWPS dotyczy zainteresowanych kierunkami humanistycznymi, dla których czynnik ludzki na pewno jest istotny.
Podsumowując, Wirtualna Asystentka Ania jest bardzo dobrym rozwiązaniem z punktu widzenia technologii, wygody użytkowania oraz celów biznesowych. Znalezienie sposobu na zaangażowanie użytkownika, a zarazem pomoc mu w osiągnięciu celów, z którymi przyszedł na stronę jest coraz trudniejsze. Może więc implementacje cyfrowych postaci zmienią oblicze internetu i sprawią, że korzystanie ze stron nie ograniczy się do pobieżnego klikania?

25 cze 2010 o 8:04
Taka sobie ta wirtualna kobieta. W tym sensie, że dużo niedociągnięć widzę.
Jednak pomysł jak najbardziej przyszłościowy!